Zobacz, jak działa naturalny obieg wody w przyrodzie
Po kolejnym oberwaniu chmury zastanawiasz się, gdzie nagle znika ta cała woda? Dlaczego tak łatwo wysycha ziemia? Przeczytaj, jak możesz to zmienić, wspierając obieg wody w przyrodzie.
Ten tekst powstał w ramach kampanii edukacyjnej ZWiK „Woda w Twoich rękach. ZaTrzymaj ją w Grodzisku”. Tłumaczymy w nim, jak działa obieg wody w przyrodzie i w jaki sposób możemy go wspierać lokalnie – bo to od naszych codziennych decyzji zależy, czy woda zasili glebę i rośliny, czy odpłynie kanalizacją i zniknie z miasta.
Dlaczego obieg wody w przyrodzie dotyczy każdego z nas?
Nie trzeba być specjalistą od klimatu, żeby zauważyć, że woda znika z naszego otoczenia szybciej niż kiedyś. Suche trawniki i spękana ziemia latem stają się normą. Kolejne raporty pokazują, że Polska należy do krajów o najniższych zasobach wodnych w Europie. Na jednego mieszkańca przypada trzy razy mniej wody niż średnio w krajach Unii, a podczas suszy – aż o połowę mniej. Jeśli nie nauczymy się zatrzymywać wody tam, gdzie spada, czekają nas powtarzające się kryzysy – i to nie w skali kraju, ale naszego miasta, podwórka i działki.
Woda spada… i znika. Co się z nią dzieje?
W Grodzisku Mazowieckim średnia roczna suma opadów wynosi około 678 mm. To więcej niż jeszcze 30 lat temu – wtedy ta wartość nie przekraczała 550 mm. W teorii mamy więc więcej deszczu. Jednak w praktyce coraz rzadziej mamy z niego pożytek. Problem polega na tym, że opady przybierają formę gwałtownych, krótkotrwałych zjawisk. W ciągu doby może spaść cała miesięczna norma – jak w lipcu 2011 roku czy czerwcu 2020 roku.
To dużo wody, która – zamiast zasilać glebę i roślinność – spływa po szczelnych nawierzchniach prosto do kanalizacji. Znika z miasta w ciągu godzin, zostawiając po sobie zalane ulice, przeciążoną infrastrukturę i... wysuszoną ziemię. Bo po takiej nawałnicy często nadchodzi kilkutygodniowy okres bezdeszczowy, a woda, która mogła się przydać, już dawno odpłynęła.
Zatrzymać wodę na miejscu – to możliwe
Obieg wody w przyrodzie opiera się na ciągłym krążeniu: parowanie, kondensacja, opad, wsiąkanie, spływ i znowu parowanie. Ale żeby ten cykl działał lokalnie, potrzebujemy gleby, roślin i zbiorników, które potrafią zatrzymać wodę na dłużej. Tymczasem gleba w mieście coraz częściej pozostaje odcięta od opadu – bo beton, asfalt, kostka brukowa i rynny kierują wodę z dala od niej.
To, czy woda zostaje, zależy od tzw. małej retencji. W Grodzisku jej możliwości dopiero się rozwijają. Park Skarbków, z kanałkiem i tężnią, pokazuje, że nawet mały obszar zieleni może nawilżać powietrze i wspierać mikroklimat. W przestrzeni publicznej pojawiają się pierwsze ogrody deszczowe, przepuszczalne nawierzchnie i zbiorniki na wodę opadową. Trwa modernizacja kanalizacji deszczowej. ZWiK i gmina wspólnie pracują nad poprawą lokalnej zdolności retencyjnej.
Ale potrzeba dużo więcej takich działań – i nie tylko instytucjonalnych.
Co nas czeka?
Z „Planu adaptacji do zmian klimatu dla gminy Grodzisk Mazowiecki” wynika, że w przyszłości sytuacja się nie poprawi – przeciwnie. Modele klimatyczne dla lat 2050 i 2095 wskazują na wzrost ryzyka:
● susze będą coraz dotkliwsze, bo temperatury będą rosły, a opady staną się coraz bardziej nieregularne,
● powodzie błyskawiczne pojawią się częściej, bo przybędzie dni z intensywnym deszczem,
● fale upałów i ekstremalne temperatury powyżej 25°C będą zdarzać się coraz częściej i trwać dłużej,
● pokrywa śnieżna zniknie szybciej, a okres wegetacji może się wydłużyć nawet do 304 dni w roku – co zwiększy zużycie wody w rolnictwie, ogrodnictwie i miastach.
Krótko mówiąc – wody będzie spadać dużo, ale rzadko, szybko i niespodziewanie. Trzeba nauczyć się ją zatrzymywać, zanim spłynie.
Ty też możesz działać lokalnie
Wspieranie obiegu wody w przyrodzie nie wymaga wielkich nakładów ani specjalistycznej wiedzy. Każdy mieszkaniec może zatrzymać choć część wody: przez zbieranie deszczówki, pozostawienie pasów zieleni, sadzenie roślin o głębokich korzeniach, ograniczanie betonowania i wspieranie zielonych inicjatyw w swojej okolicy. Każdy gest ma znaczenie – szczególnie wtedy, gdy zaczynają je podejmować setki osób.
Obserwuj nas – wspólnie zadbajmy, żeby woda została z nami
Nie musimy biernie patrzeć, jak woda ucieka z Grodziska. Możemy wspólnie ją zatrzymać – w ogrodach, na ulicach, w parkach, w glebie. Obieg wody w przyrodzie zależy od ludzi, którzy zdecydują się działać. Już wkrótce na stronie ZWiK i w naszych mediach społecznościowych znajdziesz konkretne podpowiedzi: co zrobić, by Twoje podwórko, ulica czy szkoła zatrzymały więcej wody.
Bo to, czy woda z nami zostanie, zależy od Ciebie.


